Za nami druga kolejka sezonu zima 2019 rozgrywek Biznesklasy na sztucznej trawie SportLiga.PL! W tej kolejce obejrzeliśmy cztery spotkania. W pierwszym spotkaniu Britenet podejmował JDE CFC. Obie drużyny do tego spotkania przystępowały w zupełnie różnych nastrojach. Britenet po zwycięstwie w pierwszym spotkaniu chciał podtrzymać zwycięską passe i zdobyć komplet punktów. Jde jednak nie zamierzało łatwo oddać punktów. Jednak tego dnia to gospodarze okazali się lepsi i zgarnęli trzy punkty. W kolejnym spotkaniu Foreigntina 2016 podejmowała Alea Iacta Est. W tym spotkaniu ciężko było wskazać faworyta, gdyż goście dopiero rozpoczynali zmagania w lidze i nie wiadomo było jaką prezentują formę. Lepsi jednak okazali się gospodarze, którzy dzięki zwycięstwu objęli prowadzenie w lidze. W kolejnym spotkaniu Testcase podejmowało Botafogo. Obie ekipy w pierwszej kolejce doznały porażek, więc to był doskonały moment, żeby złapać jakieś punkty. Mecz doskonale ułożył się dla Botafogo, które wygrało zdecydowanie i dość wysoko. Na zakończenie kolejki, liderujący TiM podejmował Fc WS. Goście dopiero rozpoczynali zmagania w lidze, więc ciężko było przewidzieć ich możliwości. Zagrali jednak doskonałe zawody i pokonali lidera, który spadł aż na czwarte miejsce.

BRITENET 4:1 JDE CFC
Pierwsze spotkanie tego wieczoru przyniosło nam dużo emocji. Nie mogliśmy narzekać na brak szybkich kontr, czy też spokojnie konstruowanych kombinacyjnych akcji. W pierwszych minutach meczu swoje szanse mieli zawodnicy JDE, ale do sukcesu zabrakło trochę szczęścia i celności. Niewykorzystane okazje lubią się mścić i poczuli to goście na własnej skórze. W szóstej minucie meczu sędzia podyktował rzut wolny dla Britenet na połowie rywali. Do piłki podszedł Mikołaj Tsyrkunenko i silnym strzałem po ziemi, tuż obok słupka, zdobył pierwszego gola. JDE od razu po straconej bramce chciało wyrównać, przeprowadzając coraz groźniejsze akcje. W trzynastej minucie strzelec pierwszej bramki zachował się niesportowo, wykopując piłkę po gwizdku sędziego, za co otrzymał żółty kartonik. Mikołaj ewidentnie chciał zabłysnąć w tym meczu. Trzy minuty później podszedł do rzutu wolnego z podobnej odległości co poprzednio i ponownie mocnym uderzeniem umieścił piłkę w siatce. Chwilę później miał trzecią identyczną okazję, ale na szczęście dla JDE, tym razem się pomylił. Do przerwy gospodarze utrzymali dwubramkowe prowadzenie. Po gwizdku sędziego na drugą połowę mogliśmy zobaczyć mnóstwo akcji z obu stron. Goście za wszelką cenę chcieli zdobyć gola kontaktowego, ale gospodarze dobrze się bronili. Wynik nie zmienił się aż do trzydziestej siódmej minuty. Wtedy też bohater gospodarzy wyłożył piłkę do Michała Siwka, a ten podwyższył prowadzenie na 3:0. Minutę później Mikołaj Tsyrkunenko ustrzelił hattricka, po akcji przeprowadzonej przez Artura Haponika prawą stroną boiska. Goście się jednak nie poddali i minutę przed końcem spotkania, Patryk Mastalerz strzelił gola honorowego. Britenet pewnie zwyciężyło, aczkolwiek podziękowania za dobre widowisko należą się obu zespołom, bo zaprezentowały bardzo fajny futbol.

FOREIGNTINA 2016 2:0 ALEA IACTA EST
Od samego początku było widać ze będzie to mecz na wysokim poziomie. Mecz rozpoczęła Foreigntina ale po wymienie kilku podań była strata. Alea przejmuje i tak przez większość czasu. Był to bardzo wyrównany mecz, padło dużo strzałów. Bramkarze mieli co robić ale bardzo dobrze się spisywali. Początek drugiej połowy należał do Alei zapoczątkowany przez paradę bramkarza. Żeby padła pierwsza bramka musiał być podyktowany rzut karny po którym mamy już 1:0 pewnym strzałem przy słupku bramkarza Alei który wyczuł intencje strzelca lecz zabrakło trochę szczęścia i piłka po rękach trafia do siatki. Chwile potem padła druga bramka z gry. Pod koniec meczu Alea oddała piękny strzał w lewe okienko ale bramkarz dał sobie z nim radę, strzał był celny ale piłka leciała zbyt wolno żeby zaskoczyć przeciwnika. Po niecelnym wolnym ze strony zawodnika Alei piłka przeleciała nad poprzeczką. Niewykorzystane sytuacje lubią się mścić i po chwili strzelec pierwszej bramki drugi raz pokonuje bramkarza Alei strzałem po ziemi. Ostateczny wynik to 2 do 0.

TESTCASE 0:7 BOTAFOGO
Obie drużyny przegrały swoje pierwsze spotkania, ale to Testcase był bliżej zwycięstwa w pierwszej kolejce. Wydawało się, że to oni będą faworytami w tym spotkaniu. To co się jednak wydarzyło na boisku przeczy statystykom. Goście rzucili się od pierwszej minuty do ataku, bombardując co chwilę bramkarza Testcase. Ten jednak bardzo dobrze spisywał się w początkowych minutach na linii i dzielnie ratował wynik kolegom. Tak było niestety tylko do siedemnastej minuty, kiedy to Jakub Wernik strzelił pierwszą bramkę dla Botafogo. Minutę później było już 0:2, po wykończeniu Wojciecha Żubera. Do przerwy goście prowadzili 0:2. Druga połowa wyglądała prawie tak samo jak pierwsze dwadzieścia minut. Różnica polegała jednak na ilości zdobytych bramek przez Botafogo, bo niestety ale gospodarze nie trafili do siatki rywala nawet raz w tym meczu. Już sześć minut po rozpoczęciu drugiej połowy Krzysztof Budka pokonał golkipera rywali. Trzy minuty później było już 0:4 po strzale Michała Rudnika. Goście nie przestawali atakować i udało im się trafić jeszcze trzy razy. W trzydziestej czwartej minucie piłkę do bramki skierował Kuba Wernik, a dwie minuty później dodał na swoje konto jeszcze jedno trafienie. Minutę przed końcem meczu wynik na 7:0 ustalił Marcin Wilk. Wynik jest dobrym odzwierciedleniem tego co działo się na boisku, pewne zwycięstwo i trzy punkty lądują na koncie Botafogo.

TiM 1:4 Fc WS
Mecz rozpoczęła drużyna FC WS i od razu przystąpili oni do ataku. Już w trzeciej minucie spotkania Jakub Trąmpczyński przejął piłkę, po zamieszaniu w polu karnym rywali, pewnie umieszczając ją w siatce rywala. Gospodarze próbowali odpowiedzieć, jednak to drużyna FC WS miała większą kontrolę nad grą. Jednobramkowy wynik utrzymał się do trzynastej minuty, kiedy to Piotr Plichta dostał futbolówkę od Piotr Malinowskiego, kierując ją do pustej bramki. Goście naciskali z nadzieją, że uda im się trafić do przerwy po raz trzeci, ale to właśnie drużyna TiM minutę przed końcem strzeliła gola kontaktowego. Tomasz Krawczyk podał piłkę do Piotra Wojdali, który doskonale wiedział co z nią zrobić, i strzelił na 1:2. Po przerwie gospodarze chcieli doprowadzić do wyrównania, gra była bardzo zacięta, a obie drużyny stwarzał coraz groźniejsze sytuacje. Jedną z nich udało się dopiero wykorzystać w trzydziestej piątej minucie, kiedy to Emil Lewicki zgasił nadzieje gospodarzy na remis, podwyższając prowadzenie na 1:3 dla gości. FC WS nie miało litości i minutę przed końcem strzelili rywalom czwartego gola. Jakub Trąmpczyński strzałem po długim słupku pokonał bramkarza TiM i tym samym ustalił wynik na 1:4. Goście pewnie zwyciężają i dodają trzy punkty na swoje konto w tabeli ligowej.

Kontakt

SportLiga.PL

WLS Spółka z o.o.
ul. Na Uboczu 26/16
02-791 Warszawa
NIP: 951-239-84-59

Biuro:

Ul. NA UBOCZU 26/16
02-791 WARSZAWA
TEL.: 509-677-677

Mail: biuro@sportliga.pl

Menadżer Lig:

Bartosz Borys
tel. (+48) 513-654-654

Mail: bartosz.borys@sportliga.pl

BIZNESKLASA I Tabela (2019z)

GRUPA MISTRZOWSKA

LP Drużyna M B Pkt.
1 POCZTA POLSKA 9 32 25
2 LIGA MISIÓW 10 -2 18
3 KABANI 10 11 17
4 LAMICO 10 -3 14

GRUPA SPADKOWA

LP Drużyna M B Pkt.
1 BANANEIROS LAS PALMAS 9 19 15
2 JOGADORES 10 4 9
3 PLUS 10 -19 8
4 DOUBLE TEAM 10 -42 4

BIZNESKLASA I Tabela (2019w)

LP Drużyna M B Pkt.
1 BANANEIROS LAS PALMAS 0 0 0
2 POCZTA POLSKA 0 0 0

BIZNESKLASA II Tabela (2019w)

LP Drużyna M B Pkt.
1 DOUBLE TEAM 0 0 0
2 TiM 0 0 0

BIZNESKLASA III Tabela (2019w)

Slider
SportLiga.PL